8 stycznia '07, godz 1.32, gwoli ścisłości. >> poniedziałek, 8 stycznia 2007 16:43:18
lepki patos gęstym kiślem sączy się
przez najdrobniejsze szparki
galopująco wydealizowanej formy
w końcu rzeczona raczy pęknąć
słuchacze grzebiąc się w rozpaćkanej mazi, próbują uciec
robiąc KROK.
ten bohaterski czyn pozbawia ich buta.
KROK.
niewinnej bawełnianej skarpetki.
KROK.
bosą przerażoną stópką wdepnąwszy
w zgniły budyń nieposkromnionego ideału
są straceni.
nie uciekną.
będą
tych przesłodzonych i emanujących kiczem bzdur słuchać
do usranej śmierci
sensu sytuacji.
Amen.
komentarze [6]